USA, Belgia, Francja i Japonia organizują ćwiczenia morskie na Bliskim Wschodzie

Ćwiczenie GASWEX (Group Arabian Sea Warfare Exercise) łączy siły marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, Belgii, Francji i Japonii w ramach połączonego, wielostronnego szkolenia naziemnego, powietrznego i podwodnego. Wokół francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle pojawiają się amerykański krążownik rakietowy Port Royal i amerykański okręt desantowy Makin Island, belgijska fregata Leopold I, japoński niszczyciel Ariake i francuska fregata Provence. Celem ćwiczeń GASWEX jest poprawa efektywności operacyjnej i zwiększenie interoperacyjności między partnerami. / Zdjęcie: US Navy
Ćwiczenie GASWEX (Group Arabian Sea Warfare Exercise) łączy siły marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, Belgii, Francji i Japonii w ramach połączonego, wielostronnego szkolenia naziemnego, powietrznego i podwodnego. Wokół francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle pojawiają się amerykański krążownik rakietowy Port Royal i amerykański okręt desantowy Makin Island, belgijska fregata Leopold I, japoński niszczyciel Ariake i francuska fregata Provence. Celem ćwiczeń GASWEX jest poprawa efektywności operacyjnej i zwiększenie interoperacyjności między partnerami. / Zdjęcie: US Navy

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych oświadczyła w niedzielę, że przeprowadzone będą duże ćwiczenia morskie wraz z okrętami z Belgii, Francji i Japonii na Bliskim Wschodzie w obliczu napięć związanych z irańskim programem nuklearnym.

W ramach ćwiczeń grupowych Arabian Sea Warfare okręty wojenne z czterech krajów będą przeprowadzać ćwiczenia na Morzu Arabskim i Zatoce Omańskiej. Wśród zaangażowanych okrętów znajduje się francuski lotniskowiec Charles de Gaulle, a także okręt desantowy USS Makin Island.

W ćwiczeniach wezmą również udział belgijska fregata HNLMS Leopold I i japoński niszczyciel JS Ariake, a także samoloty z czterech krajów.

Ćwiczenia są odpowiedzią na działania Iranu, który porzucił wszelkie ograniczenia związane z wynegocjowanym porozumieniem nuklearnym z 2015 r.

Prezydent Joe Biden wyraził chęć powrotu do wcześniejszego porozumienia, jeśli Iran będzie realizował ograniczenia dotyczące programu nuklearnego. Stosunki między USA a Iranem pozostają bardzo napięte, tym bardziej iż bojówki w Iraku – prawdopodobnie wspierane przez Iran – nadal atakują amerykańskie interesy.

Prezydent Biden w zeszłym miesiącu wydał rozkaz by w odwecie dokonać nalotu tuż nad granicą w Syrii, dołączając do każdego amerykańskiego prezydenta, począwszy od Ronalda Reagana, który nakazał bombardowanie krajów Bliskiego Wschodu.

Źródło: www.military.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.