U-booty Kajzera na Morzu Czarnym cz. I

Przeprowadzony w odpowiednim czasie przerzut wojsk pozwolił na szybką reakcję na rozpoczęte 4 kwietnia tureckie natarcie. Już następnego dnia po wysadzeniu wojsk, 8 kwietnia, siłami pozostających w dyspozycji okrętów przerzucono z Rise do Horumkan oddziały 1 brygady piastuńskiej. W rezultacie nieoczekiwane tureckie natarcie załamało się, a już 19 kwietnia rosyjskie oddziały zajęły Trabzon. Trudno nie zauważyć, że flota przeciwnika nie mogła w żaden realny sposób wspomóc wojsk lądowych, ograniczając się jedynie do epizodycznego dostarczania uzupełnień na pokładach krążowników. Praktyka tworzenia specjalnych rejonów dla manewrowania okrętów działających na skrzydłach, sieci przeciwtorpedowe i zapory minowe, podobnie jak kontrolne trałowanie przejść, stały się niezbędnymi warunkami przeprowadzania operacji na południowo-wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego. Tak przed przyjściem 1 grupy 30 transportowców dostarczających w okresie między 16 a 23 maja oddziały 127 Dywizji z Mariupola do zatoki Kawata (na wschód od Trabzon), w wejścia do zatoki postawiono sieć przeciwtorpedową oraz przetrałowano trasy. Samoloty z transportowca wodnosamolotów przez cały dzień prowadziły poszukiwania okrętów podwodnych przeciwnika. Przeciwdziałania nie tyło, podobnie jak i przy przewozie 123 Dywizji na 23 transportowcach w okresie między 28 maja do 4 czerwca.

Trałowiec T.33 (Enriketta) zniszczył ostatecznie U 33, wcześniej jednostkę zmusił do wyrzucenia się na brzeg turecki krążownik lekki Midilli. Fotografia jednostki rosyjskiej pochodzi z okresu przedwojennego. / Zdjęcie: zbiory Wiktor Skopcow
Trałowiec T.33 (Enriketta) zniszczył ostatecznie U 33, wcześniej jednostkę zmusił do wyrzucenia się na brzeg turecki krążownik lekki Midilli. Fotografia jednostki rosyjskiej pochodzi z okresu przedwojennego. / Zdjęcie: zbiory Wiktor Skopcow

U 33, który ponownie wyszedł na patrol 18 kwietnia podjął działania na rosyjskich liniach komunikacyjnych w południowo-wschodniej części morza, gdzie parokrotnie spotkał się z okrętami Floty Czarnomorskiej, nie odnosząc żadnych sukcesów. Rankiem 24 kwietnia na północ od Trabzon z pokładu jednostki dostrzeżono pienisty ślad zabarwiony paliwem na powierzchni morza, co uznano za rosyjski okręt podwodny, wobec czego U-boot również zszedł pod powierzchnię (rosyjskie jednostki Skat i Nalim przeszły do Batumi dopiero w czerwcu i bazowały tam do sierpnia).

O świcie 27 kwietnia niemiecka jednostka na wschód od Rise osiadła na mieliźnie, z której jednak udało się jej zejść samodzielnie, a 4 godziny później, po nieudanej próbie zaatakowania krążownika Kaguł, na pokładzie U 33 usłyszano silny szum, który wzięło za dźwięk torpedy, która przeszła nad zanurzoną jednostką. Dopiero po przyjściu w rejon kaukaskiego wybrzeża uzyskano pewne sukcesy, 28 kwietnia o godz. 05.25 na południe od Adlera, Gansser rozstrzelał ogniem artyleryjskim trzymasztowy szkuner Anżelika (170 BRT), a następnie przeszedł na południe, gdzie około godz. 09.00 w odległości 5 Mm od Picundy zniszczył za pomocą ładunków wybuchowych żaglowo-motorową jednostkę Lusia (około 50 BRT) z ładunkiem soli i ziemniaków. Niemiecki okręt powrócił znów w rejon Adlera, gdzie o 12.30 zmusił do wyrzucenia się na brzeg parowiec (wg oceny dowódcy o wyporności około 2 500 BRT), którego załoga zdołała dostać się na ląd zanim statek został ostrzelany z dział. Według niepotwierdzonych danych mógł to być Kijew (580 BRT), później wyremontowany i w roku 1917 wcielony do Floty Czarnomorskiej jako stawiacz. Po kolejnej pół godziny na podejściu do Soczi okręt podwodny rozstrzelał kolejny trzymasztowy żaglowiec o wyporności około 300 BRT (nazwy nie zdołano ustalić), lecz przy próbie zaatakowania dwóch statków na redzie został odpędzony ogniem artylerii nadbrzeżnej. W czasie tej akcji U 33 wystrzelił 45 pocisków kal. 88 mm na miasto. Dwa dni później z uwagi na niesprawność systemu smarowania, jednostka musiała zawrócić do Bosforu, który osiągnęła 4 maja, odwiedzając po drodze Kerasunde i Synkopę.

W dniu 2 kwietnia w rejon Odessa – Sewastopol wyszedł UB 7, który 8 kwietnia zatopił w pobliżu Eupatorii żaglowiec No 39 (Saldagan 76 BRT), a następnego dnia na południowy-wschód od Cheresonesu żaglowiec Grioza (119 BRT). Po powrocie do Warny 11 kwietnia okręt przejął nowy dowódca9 OlzS Hans Lutjohann i w dniach 23 kwietnia – 4 maja przeprowadził kolejny patrol ku krymskim brzegom. W dniu 29 kwietnia UB 7 dwukrotnie próbował zbliżyć się i zaatakować rosyjski okręt podwodny Kit, a następnie 1 przeprowadził w pobliżu Chersonezu nieudany atak torpedowy na transportowiec No 28 (Imperator Aleksandr I). Następnego dnia w rejonie Eupatorii doszło do jedynego na Morzy Czarnym w całym roku 1916 spotkania niemieckiego okrętu podwodnego z okrętem-pułapką. Mimo starannego maskowania załogi szkunera Priepodobnyj Siergiej (38 BRT, oficjalnie transportowiec No 128 Floty Czarnomorskiej) nie udało się wprowadzić w błąd U-boota, który przez ponad godzinę trzymał się w znacznej odległości, a następnie natychmiast zanurzył się, gdy okręt-pułapka otworzył ogień z dystansu 10-11 kabli.

W czasie kolejnego patrolu Lutjohann obserwował przez peryskop jak rankiem 31 maja rosyjski okręt podwodny Tiulen holował do Sewastopola schwytany pryz – turecki szkuner Balci, czemu jednak zupełnie nie mógł przeciwdziałać, a następnego dnia z powodu niesprawności mechanizmów pokładowych zmuszony był wrócić do Stambułu. Tymczasem UB 8 von Voigta przeprowadził w początkach maja bezowocny patrol pod Sewastopol, po czym powrócił do Warny, gdzie po kilku szkoleniowych wyjściach w morze okręt został oficjalnie przekazany w dniu 25 maja flocie bułgarskiej. Pierwszy bułgarski okręt podwodny otrzymał nazwę Podwodnik No 18, co stanowiło rozwinięcie okrętu typu “UB” pierwszej serii z numerem kolejnym 8 w kajzerowskiej flocie – UB-1-8, a dowództwo jednostki objął kapitan-lejtnant (kpt.) Nikoła Todorow.

Rankiem 25 kwietnia UC 15, który przybył do Warny jeszcze 15-go i po 6 dniach wyszedł na patrol, postawił 12 min przed wejściem do portu w Sewastopolu na trawersie zatoki Krugłaja. Von Dewiz postawił miny skrycie na przetrałowanym i oznakowanym wiechami farwaterze, z którego miał korzystać drednot Impieratrica Marija. Zaledwie po nieco ponad godzinie od chwili wystawienia min w bezpośrednim sąsiedztwie tego miejsca przechodził zespół rosyjskich okrętów. Gdy zespół powracał z morza po południu na jedną z min wszedł czołowy okręt szyku ochraniającego drednot kontrtorpedowiec Żiwuczij. Mina eksplodowała, a rosyjski okręt przełamał się i zatonął, zabierając na dno 48 marynarzy i oficerów z 80 osobowej załogi. Zazwyczaj rosyjskie jednostki wychodziły i wracały do Sewastopola korzystając z różnych torów wodnych, które za każdym razem dodatkowo trałowano, Zupełnie nie wiadomo czemu nie stało się tak tym razem. Jeszcze w Warnie przed wyjściem w morze, Niemcy namalowali czerwoną farbą na minach “Christom woskriesien”, a po powrocie do bazy opowiadali Bułgarom, jaki to zrobili “Rosjanom upominek na święto Paschy”. Po zatonięciu torpedowca miny wytrasowano, jednak ich pojawienie się pozostawało dla Rosjan tajemnicą do końca wojny. Sądzono, że zostały zapewne wystawione skrycie z pokładu jakiegoś żaglowca. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że do podwodnych stawiaczy min Niemcy nie dopuszczali nawet swoich bułgarskich sojuszników, skrywając parametry techniczne i szczegóły konstrukcji tej klasy okrętów, ktre w bazie pozostawały osłonięte brezentem ze wszystkich stron.

W drodze powrotnej na południowy-zachód od Chersonesu von Dewiz przechwycił i zniszczył ładunkiem wybuchowym trzymasztowy szkuner Sw. Georgij Pobiedonosiec (112 BRT), przy czym do zatrzymania statku wykorzystano wyłącznie broń strzelecką, bowiem okręt podwodny nie dysponował działkiem pokładowym.

Po przyjęciu w Stambule nowej partii min, UC 15 w dniu 28 maja postawił skłądającą się z 12 sztuk zaporę w pobliżu Grigoriewki między Odessą a Oczakowem. Jeszcze w tym samym dniu na minach poderwał się żaglowiec Nikołaj, następnie barka, co powinno z miejsca skłonić dowództwo w Odessie do przeprowadzenia kontrolnego trałowania. Tak jednak nie postąpiono, w rezultacie czego 15 czerwca na minie poderwał się i zatonął statek pasażerski Mierkurij (762 BRT). Katastrofa ta spowodowała duże straty w ludziach. Za znajdujących się na pokładzie 450 ludzi, zdołano uratować zaledwie 178 osób. Tragedia ta miała taki rezonans, że spisy ofiar zostały opublikowane w gazetach, nie bacząc na cenzurę czasu wojny, która nie zawsze dopuszczała do publikacji rozmiarów strat. UC 15 wrócił do Jewksinogradu, a następnie 5 czerwca do Stambułu, gdzie okręt trafił do remontu, który znów ciągnął się przez pół roku.Andriej Gonczarow (Ukraina) i Władymir Zabłocki (Ukraina)

————————-

9 Po przekazaniu okrętu W. Werner dowodził później U 55 i “wyróżnił” się przede wszystkim zlikwidowaniem załóg 2 angielskich statków w kwietniu 1917 oraz storpedowaniem 4 stycznia 1918 statku szpitalnego Rewa, usprawiedliwiając się później tym, że nie dostrzegł na tym ostatnim znaków Czerwonego Krzyża. Mimo tych “występków” jego nazwisko nie znalazło się na liście oskarżonych o przestępstwa wojenne.