Śmigłowce Royal Navy kontrolują drony

Po raz pierwszy śmigłowce Royal Navy wykorzystały dane na żywo z wielu dronów do namierzenia poruszającego się pojazdu.
Załoga samolotu Wildcat z 815. eskadry lotnictwa morskiego niemal natychmiast otrzymywała informacje od dwóch małych dronów obserwacyjnych (Puma i Providence) oraz dane z innych naziemnych czujników, które pozwalały jej namierzyć poruszający się pojazd za pośrednictwem wielowęzłowej sieci, czasami znajdującej się poza horyzontem i linią wzroku.
Próby przeprowadzone na lotnisku Predannack na Półwyspie Lizard w Kornwalii torują drogę znacznie bardziej złożonym operacjom, w których będą współdziałać systemy załogowe i bezzałogowe – „hybrydowe skrzydło lotnicze” – obejmujące nie tylko zasoby Royal Navy, ale także drony obsługiwane przez pozostałe siły zbrojne Wielkiej Brytanii i naszych sojuszników z NATO.
To właśnie ten aspekt prób – nazwany Orlim Okiem – z udziałem ekspertów ze specjalistycznej eskadry dronów Królewskiej Marynarki Wojennej 700X, personelu Wildcat z 847. Eskadry Lotnictwa Morskiego oraz ekspertów branżowych z MarWorks, TeleplanForsberg, General Dynamics, C3IA, UAV Aerosystems i Collins Aerospace, wywołuje prawdziwy entuzjazm zespołu, który wykorzystuje technologię sprawdzoną w boju na Ukrainie.
Umożliwia ona wykorzystanie śmigłowców i samolotów jako powietrznych centrów dowodzenia dla flotylli dronów, łącząc się z dowolnym czujnikiem w sieci komunikacyjnej za pośrednictwem serii węzłów.
Sieć MESH jest zdecentralizowana, zapewnia szeroki zasięg i ma zdolność do „samonaprawiania” – znajdowania alternatywnych tras umożliwiających bezpieczne przesyłanie danych między jednostkami i maszynami na ziemi i w powietrzu, jeśli części sieci ulegną awarii lub przestaną działać.
Z kabiny Wildcata piloci sterowali dronem Puma Marynarki Wojennej, który od ponad sześciu lat służy w 700X Naval Air Squadron z bazą w RNAS Culdrose. Jednocześnie odbierali sygnał wideo z mniejszego systemu Providence pilotowanego przez UAV Aerosystems. Pozwalało im to na lokalizowanie i udostępnianie informacji o celach w okolicy. Dzięki temu mogli niezauważeni atakować zagrożenia i atakować rakietami Martlet.
Lekcje wyciągnięte z ćwiczeń Eagles Eye zostaną wykorzystane podczas kolejnego dużego treningu Wildcats, kiedy drużyna uda się do Norwegii, aby wykorzystać nowe taktyki współpracy załogowej i bezzałogowej w radzeniu sobie z szybkimi jednostkami szturmowymi i podobnymi „asymetrycznymi” zagrożeniami, współpracując z Królewską Marynarką Wojenną Norwegii w fiordach wokół Bergen.
Źródło: Royal Navy
Warto przeczytac i zobaczyć:

