Rosyjskie okręty podwodne z napędem atomowym, tysiące mil od Ukrainy, otrzymują obronę antydronową

Pomimo położenia tysiące mil od obszaru objętego wojną na Ukrainie, rosyjska strategiczna baza okrętów podwodnych w Rybaczij na Pacyfiku wykazuje obecnie oznaki wzmożonej obrony. Nowe zdjęcia satelitarne ujawniają ochronę przeciwdronową wokół okrętów podwodnych o napędzie atomowym, co sugeruje, że rosyjscy dowódcy obawiają się, że ukraińskie niespodziewane ataki zagrażają nawet ich najbardziej oddalonym zasobom morskim.

Rosyjska baza okrętów podwodnych w Rybacziju, położona 7400 km (4600 mil) na wschód od Ukrainy, może wydawać się poza zasięgiem ukraińskich dronów bojowych. Jednak tamtejsi dowódcy poważnie traktują groźbę niespodziewanego ataku. Dwa atomowe okręty podwodne z pociskami balistycznymi, stanowiące kluczowy element rosyjskiego odstraszania nuklearnego, są obecnie pokryte siatkami antydronowymi.

Nowe zdjęcia satelitarne udostępnione przez Vantor pokazują dwa okręty podwodne typu Boriej (według NATO klasa Dołgorukij) pokryte cienką siatką na całej długości.

Rybachiy – baza strategiczna

Jeden z okrętów podwodnych wydaje się być podstawowym typem Pr.955 Borei, a drugi nowszą i ulepszoną wersją Pr.955A Borei-A. Jest prawdopodobne, że jeśli sieci zostaną uznane za praktyczne i konieczne, inne okręty podwodne o napędzie atomowym również zostaną objęte tym samym systemem.

Baza okrętów podwodnych „Rybaczij”, położona na Półwyspie Kamczackim, jest główną bazą atomowych okrętów podwodnych Floty Pacyfiku rosyjskiej marynarki wojennej. Stamtąd okręty podwodne wykonują dalekie patrole odstraszające na Pacyfiku. Każdy okręt jest uzbrojony w 16 międzykontynentalnych pocisków balistycznych (SLBM) RSM-56 Buława (kod NATO SS-N-30). Bazują tam również okręty podwodne z pociskami manewrującymi i okręty podwodne uderzeniowe.

Siatki antydronowe mogą zapewnić pewną ochronę

Nie są to pierwsze okręty rosyjskiej marynarki wojennej, które zostały wyposażone w systemy obrony przeciwdronowej, mające na celu zmniejszenie ich podatności na ataki w porcie lub na powierzchni. Na Morzu Czarnym, gdzie zagrożenie ze strony dronów jest realne, zaobserwowano kilka okrętów wojennych wyposażonych w różnego rodzaju osłony i siatki obronne. Należą do nich m.in. okręt wojenny Ładoga klasy Seliger Pr.11982 w Noworosyjsku. Zaobserwowano również rzeczne kanonierki klasy Szmel i kutry obrony portu Pr. 21980 Graczonok.

Siatki te zapewniają pewien stopień ochrony przed najmniejszymi i najwolniejszymi quadrocopterami FPV (z perspektywy pierwszej osoby) widocznymi na polu bitwy. Mogą one jednak stanowić również zagrożenie dla załogi. Siatki zaprojektowane do ochrony przed dronami mogą również chronić załogę w przypadku zatonięcia statku. Słynny przykład takiego zabezpieczenia miał Mary Rose, brytyjski żaglowiec zbudowany setki lat przed pojawieniem się dronów. Siatki rozciągnięto na pokładzie, aby uniemożliwić wrogowi abordaż, ale uniemożliwiły one również ucieczkę wielu członkom załogi, gdy statek zatonął w bitwie w 1545 roku.

Obrona antydronowa na rosyjskich okrętach podwodnych

Rosyjskie okręty podwodne, na Morzu Czarnym, a także na Bałtyku i w Arktyce, również otrzymały podstawową ochronę przed dronami. Obejmuje ona metalową siatkę nad mostkiem nawigacyjnym na szczycie żagla, która wygląda jak markiza przeciwsłoneczna. Wydaje się, że ma ona na celu uniemożliwienie dronom zrzucania małych bomb bezpośrednio przez właz do sterowni głęboko w głębi okrętu. Siatka zaobserwowana na „Rybaczij” jest pierwszą tego typu i pokrywa całą łódź.

Siatka nie maskuje okrętów ani nie uniemożliwia obserwacji satelitarnej. Rosyjskie okręty i okręty podwodne, szczególnie w Sewastopolu na Krymie, często noszą siatki maskujące. Zazwyczaj służą one do ukrycia lub zamaskowania okrętu podczas ukraińskich nalotów, ale coraz częściej są również wykorzystywane do maskowania uszkodzeń bojowych po skutecznych trafieniach. Ta nowa siatka nie może jednak w rzeczywistości służyć do tych celów; jest to ewidentnie ochrona przed dronami.

Wydaje się mało prawdopodobne, aby ukraińskie drony FPV dotarły do ​​bazy okrętów podwodnych w Rybaczij. Jednak niespodziewany atak, przeprowadzony z dużo bliższej odległości od bazy, jak w przypadku operacji Pajęczyna, może stanowić realne zagrożenie. Czy pokrycie całego okrętu podwodnego siatką okaże się praktyczne, pozostaje niewiadomą. Analitycy obronni będą czekać na to, co się stanie, gdy sztorm uderzy w bazę.

Zdalny atak dronów

Oczywiście należy pamiętać, iż Ukraina może do tego celu wykorzystać dowolną pływającą jednostkę z pokładu której takie drony zostaną wystrzelone. Wtedy odległość nie ma większego znaczenia a jednostki rosyjskie mogą zostać zaatakowane praktycznie każdego dnia. Rosjanie dobrze zdawają sobie z tego sprawę dlatego instalują takie urządzenia by zminimalizować choć w pewnym sensie możliwość uszkodzenia tak cennych jednostek.

Wojna na Ukrainie udowodniła, że pomysłowość Ukraińców może czasami całkowicie zaskoczyć Rosjan.

Źródło: Naval News

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x