Podwodne lotniskowce

Plan ataku na Kanał Panamski

W 1945 roku w maju gdy zakończyła się wojna w Europie admiralicja japońska postanowiła wykorzystać dwa okręty I-400 i I-401 wraz z kilkoma przebudowanymi, mniejszymi okrętami podwodnymi, które również wyposażono w hangary z wodnosamolotami do ataku na Kanał Panamski.

Celem ataku miało być utrudnienie w przerzuceniu okrętów US Navy z Atlantyku na Pacyfik po zakończeniu walk na europejskim teatrze wojennym. Zadanie nie wydawało się zbyt trudne wystarczyło podczas ataku zniszczyć urządzenia śluz lub uszkodzić same śluzy by na wiele tygodni zablokować możliwość przepłynięcia przez kanał. Wystarczyło że jeden z sześciu wodnosamolotów skutecznie trafi w wrota śluz i wtedy uniemożliwiłby korzystanie z tego szlaku wodnego. Okręty wojenne US Navy musiałyby wyruszyć w długi rejs dookoła Ameryki Południowej.

Plany te zostały jednak zmienione. W czerwcu postanowiono rozpocząć przygotowania do wysłania okrętów do ataku na amerykańską flotę stacjonującą na atolu Ulithi. Ten plan również nie został zrealizowany gdyż skończyła się wojna.

Japońskie okręty I-400 i I-401 po przejęciu przez Amerykanów były skrupulatnie zbadane pod kątek rozwiązań technicznych zastosowanych na tych okrętach przez Japończyków.
Japońskie okręty I-400 i I-401 po przejęciu przez Amerykanów były skrupulatnie zbadane pod kątek rozwiązań technicznych zastosowanych na tych okrętach przez Japończyków.

Niezrealizowane marzenia

Okręty podwodne Sen Toku (typ I-400) pod względem przyjętych założeń, były bardzo ciekawymi i nowatorskimi konstrukcjami, które na pewno wpłynęły na rozwój okrętów podwodnych. Po zakończeniu wojny okręty te zostały dokładnie zbadane przez amerykańskich inżynierów i podwodniaków. Chcieli oni wykorzystać część doświadczeń zdobytych przy projektowaniu i budowie tych okrętów w powojennych konstrukcjach.

Amerykanie byli pod wrażeniem wielkości tych okrętów i ich możliwości długiego przebywania na patrolu w powiązaniu z ogromnym jak na tamte czasy zasięgiem operacyjnym sięgającym ponad 37 500 mil morskich. Dopiero w latach 60-tych pojawiły się okręty większe od jednostek japońskich. Mimo nowatorskiego podejścia do wykorzystania okrętów podwodnych jako nosicieli samolotów, okręty te nie odegrały większej roli podczas II wojny światowej. Warto dodać że Japończycy nie byli jedyni w próbach skonstruowania „dziwnych” podwodnych okrętów. Przykładem są konstrukcje Niemieckie (handlowy okręt podwodny Deutschland) czy Brytyjskie (okręt podwodny typ M2), z czasów I wojny światowej.

Witold Rychter