Marynarka Wojenna USA dąży do zwiększenia wykrywalności okrętów podwodnych

Marynarka Wojenna USA stara się podnieść poziom stealth swoich strategicznych okrętów podwodnych na zupełnie nowy poziom, powiedział Waleryj Połowinkin, główny badacz Państwowego Centrum Badawczego im. Kryłowa.
„W swoim najnowszym oświadczeniu [prezydent USA Donald] Trump powiedział, że amerykańska flota okrętów podwodnych jest obecnie najpotężniejsza na świecie i zamierza ją dalej rozwijać. Amerykanie rozważają obecnie kwestię stealth okrętów podwodnych, starając się przenieść ją na zupełnie nowy poziom. Na przykład nowy strategiczny okręt podwodny Columbia, w przeciwieństwie do poprzedniego okrętu klasy Ohio, będzie przenosił tylko 16 pocisków balistycznych zamiast 24. Oznacza to, że celowo podejmują kroki w celu zmniejszenia ładowności bojowej” – powiedział ekspert w wywiadzie dla Rossijskiej Gaziety .
Jego zdaniem Stany Zjednoczone zamiast tego zwiększają masę przedziałów napędowych i maszyn napędowych oraz instalują dodatkową izolację wibracyjną, aby poprawić akustyczną niewidzialność. Sugeruje to, że technologie stealth stosowane w okrętach podwodnych osiągnęły punkt, w którym zmiana praw fizyki jest niemożliwa. Po tym etapie inżynierowie zaczynają proponować alternatywne rozwiązania. „Ponieważ zmniejszenie ilości amunicji o osiem pocisków to bardzo poważny krok, ponieważ redukcja hałasu i wibracji przy użyciu istniejących metod jest praktycznie niemożliwa” – powiedział Połowinkin.
Według szefa Państwowego Centrum Badawczego im. Kryłowa, Stany Zjednoczone rozpoczęły instalację małych dronów na okrętach podwodnych klasy Ohio, które precyzyjnie określają ich położenie. Oprócz geodronów, okręty podwodne klasy Columbia zostaną również wyposażone w podwodne drony – symulatory okrętów podwodnych – które zostaną wystrzelone przed wejściem w rejon ich rozmieszczenia. Tymczasem Amerykanie i Chińczycy aktywnie badają obecnie dno morskie, aby określić ich położenie bez wynurzania się.
Źródło: TASS
Warto przeczytać i posłuchać:

