Królewska Piechota Morska wysyła siły do Arktyki, Wielka Brytania i Norwegia rozpoczynają nową erę współpracy

Królewska Piechota Morska powraca w pełnej sile na Koło Podbiegunowe, a Wielka Brytania i Norwegia rozpoczynają nową erę wspólnych operacji w obronie północnej flanki NATO.
Niedawne porozumienie między dwoma państwami otwiera drogę brytyjskim siłom komandosów – dowodzonym przez Royal Marines – do działania w Norwegii przez cały rok, rozszerzając ich obecne zobowiązanie do corocznych zimowych rozmieszczeń.
Wielka Brytania i Norwegia rozwijają wspólną siłę militarną, inwestując m.in. w broń i programy dotyczące bezzałogowych systemów do zwalczania min i walki podwodnej, a także autonomicznych pojazdów do patrolowania głębin oraz wymiennej floty fregat typu 26. Nowa umowa Lunna House dodatkowo zobowiązuje Wielką Brytanię do obrony bliskiego sojusznika z NATO i nakłada na nią obowiązek gotowości do potencjalnej walki w jednym z najbardziej niegościnnych środowisk na świecie – norweskiej Arktyce.
To stawia Royal Marines na ważnej pozycji brytyjskich ekspertów w dziedzinie walki w ekstremalnie niskich temperaturach i walk w górach, którzy będą nadal przewodzić brytyjskim operacjom w regionie, doskonaląc swoje umiejętności przez ponad 50 lat. Po raz pierwszy działali tam podczas brawurowych rajdów komandosów na tereny okupowane przez nazistów w czasie II wojny światowej.
Brytyjskie siły Commando Force utworzyły centrum operacyjne Camp Viking, zlokalizowane w wiosce Øverbygd, około 40 mil na południe od Tromsø. W tym roku powrócą tam z 1500 członkami personelu, a także pojazdami terenowymi i śmigłowcami Commando Helicopter Force.
Komandosi będą działać wzdłuż wybrzeży i gór północnej Norwegii oraz wezmą udział w ćwiczeniach Cold Response – największych ćwiczeniach wojskowych w kraju w 2026 r., które pokażą jedność NATO i zdolność sojuszu do odstraszania zagrożeń na dalekiej północy. Co najważniejsze, wojska brytyjskie będą ściśle współpracować z norweskimi siłami gospodarzy, a także z piechotą morską z Holandii, ćwicząc obronę tego strategicznie ważnego regionu za fiordami i w górach.
Podpułkownik Chris Armstrong, dowódca 30. Grupy Eksploatacji Informacji Komandosów, powiedział: „Brytyjskie Siły Komandosów zwiększają gotowość do walki u boku naszych sojuszników na Dalekiej Północy.
Jako specjaliści NATO ds. radzenia sobie w zimnych warunkach, bezwzględnie skupiamy się na ćwiczeniach misji z naszymi najbliższymi partnerami.
„Łącząc wywiad, odważną taktykę komandosów i najnowocześniejszą technologię – pozostajemy gotowi do działań”.
Brytyjskie Siły Komandosów przeszły przez radykalną modernizację na przestrzeni ostatnich sześciu lat. W ramach modernizacji opracowano systemy namierzania wspomagane sztuczną inteligencją, wielodomenowy ogień oraz bezzałogowe okręty nawodne (USV). Jednocześnie wzmocniono partnerstwa, aby utrzymać status specjalistów w zakresie operacji w regionie.
Rozwój ten postępuje w szybkim tempie, w miarę jak wdrażane są plany Lunna House, mające na celu zapewnienie NATO jakościowej przewagi w regionie.
Tymczasem oddziały Commando Helicopter Force z Yeovilton wyruszają do bazy Królewskich Norweskich Sił Powietrznych w Bardufoss w ramach operacji Clockwork. Żołnierze Royal Marines, którzy latają na samolotach Commando Wildcats i Merlins, są doświadczonymi operatorami w Arktyce, a Clockwork służy im jako coroczne uzupełnienie zapasu wody mrożonej. Ich baza położona jest 20 mil na zachód od Camp Viking – to co najmniej godzina jazdy krętymi arktycznymi drogami, ale zaledwie dziesięć minut helikopterem.
Źródło Royal Navy
Warto przeczytać i posłuchać:

