Amerykanie zaatakowali irańską bazę morską w Bandar Abbas

Szanowni Państwo, na naszych oczach zmienia się oblicze konfliktów morskich. To, co jeszcze niedawno oglądaliśmy na Morzu Czarnym jako domenę działań asymetrycznych, w wykonaniu głównie Ukrainy właśnie stało się oficjalną doktryną największego mocarstwa morskiego świata. Amerykańska marynarka wojenna po raz pierwszy w historii użyła nawodnych dronów kamikadze w bezpośrednim ataku bojowym. Cel był niezwykle ważny i groźny – irańska baza morska oraz miniaturowy okręt podwodny. Jak przebiegła ta operacja, czym są drony Corsair i dlaczego to przełomowy moment dla strategii Pentagonu? Zapraszam do wysłuchania audycji.
Amerykańska marynarka wojenna po raz pierwszy w swojej historii użyła bezzałogowych dronów nawodnych USV typu kamikadze w bezpośredniej operacji bojowej. Celem była kluczowa irańska baza morska w Bandar Abbas położona nad strategiczną Cieśniną Ormuz. Atak został przeprowadzony w niedzielę wieczorem tj. 12 lipca 2026 roku.
Taka informację oficjalnie podało US Central Command w skrócie CENTCOM, które odpowiada za planowanie, prowadzenie i nadzorowanie amerykańskich operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie, w Afryce Wschodniej oraz Azji Środkowej i południowej. CENTCOM opublikowało jednocześnie nagranie video z tego ataku.
Celem uderzenia dla Amerykańskich dronów była infrastruktura służącą do obsługi i naprawy okrętów podwodnych oraz jednostek nawodnych. W operacji wzięły udział trzy drony nawodne Corsair. CENTCOM udostępnił materiał wideo pokazujący moment, w którym jeden z autonomicznych bezzałogowców pędzi w kierunku doku i eksploduje przy uderzeniu w nabrzeże, tuż obok obiektów technicznych bazy.
Jednostki użyte w ataku to drony nawodne Corsair, opracowane i produkowane przez teksański startup obronny Saronic Technologies.
Corsair ma 24 stopy długości czyli nieco ponad 7 metrów i został zaprojektowany od podstaw jako platforma w pełni sterowana programowo. Może rozwijać prędkość do 35 węzłów czyli jakieś 65 km/h, posiada zasięg przekraczający 1000 mil morskich i jest w stanie przenieść ładunek bojowy tj. głowicę wybuchową o masie do 450 kg.
Jest to sprzęt wysoce „zużywalny”, zaprojektowany tak, aby koszty jego produkcji były na tyle niskie, by można go było produkować masowo i bez żalu tracić w niebezpiecznych misjach uderzeniowych bez narażania życia załogi.
Szerszy kontekst militarny
Uderzenie na port w Bandar Abbas to część gwałtownego wzrostu napięcia w regionie Zatoki Perskiej. Pentagon zdecydował się na ten krok, aby – jak podano w oświadczeniu – „osłabić zdolności Iranu do dalszego atakowania żeglugi komercyjnej” w Cieśninie Ormuz.
Co ciekawe, drony Corsair zaliczyły swój debiut operacyjny zaledwie miesiąc wcześniej tj. w czerwcu 2026 roku, ale w zupełnie innej roli. Jedna z tych jednostek należąca do Task Force 59 V Floty USA została z powodzeniem użyta do uratowania dwóch pilotów wojskowego śmigłowca Apache, który rozbił się u wybrzeży Omanu. Atak z minionej niedzieli stanowi jednak ich pierwsze oficjalne użycie w roli amunicji krążącej (kamikadze).
Co dokładnie zniszczyli Amerykanie zniszczone?
Głównym celem uderzenia nie była wyłącznie ogólna infrastruktura portowa, ale konkretny, niezwykle cenny z punktu widzenia asymetrycznych działań Iranu obiekt. Amerykanie zaatakowali okręt podwodny typu Ghadir.
Opublikowane nagrania z napowietrznych platform rozpoznawczych (prawdopodobnie dronów obserwacyjnych MQ-9 Reaper) pokazują moment, w którym drony Corsair uderzają w nabrzeże bezpośrednio przy miniaturowym okręcie podwodnym typu Ghadir.
Okręt ten w momencie ataku nie znajdował się bezpośrednio w wodzie, lecz był ustawiony w suchym doku na nabrzeżu w celach remontowych lub serwisowych.
Atak trzech dronów kamikadze (każdy z głowicą o wadze do 450 kg) zniszczył lub poważnie uszkodził nie tylko sam miniaturowy okręt podwodny, ale także systemy dźwigowe i zaplecze warsztatowe bazy Bandar Abbas służące do obsługi tych jednostek.
Dlaczego akurat Amerykanie wybrali taki cel do ataku? Należy pamiętać, iż Irańskie miniaturowe okręty podwodne typu Ghadir to wyjątkowo groźna broń w płytkich i wąskich wodach Zatoki Perskiej oraz Cieśniny Ormuz. Są trudne do wykrycia, mogą stawiać miny morskie oraz odpalać torpedy i pociski manewrujące, stanowiąc stałe zagrożenie dla okrętów US Navy i tankowców.
A jak wiemy od kilku dni znowuż wokół Cieśniny Ormuz rośnie napięcie i uderzenie Amerykanów na taką jednostkę osłabia możliwości bojowe Iranu.
Irańczycy posiadają kilka okrętów tego typu. Jest konstrukcja oparta na północnokoreańskim typie Yono.
Kto przeprowadził ten atak?
Operację przeprowadziła i koordynowała wyspecjalizowana, pionierska jednostka V Floty USA Task Force 59.
To powołany do życia w 2021 roku zespół zadaniowy V Floty US Navy stacjonującej na co dzień w Bahrajnie, który jako pierwszy w amerykańskiej marynarce wojennej został w pełni dedykowany do testowania, integracji i operacyjnego użycia systemów bezzałogowych powietrznych, nawodnych i podwodnych oraz sztucznej inteligencji.
Jednostka ta zdobywała doświadczenie z dronami morskimi chociażby podczas manewrów RIMPAC 2022 i RIMPAC 2024. Gdzie Marynarka Wojenna USA testowała bezzałogowce nawodne (takie jak Sea Hunter, Seahawk, Ranger, Nomad czy CUSV.
Task Force 59 od kilku lat intensywnie testował również drony typu Corsair w misjach patrolowych i rozpoznawczych na Bliskim Wschodzie.
Przejście od misji ratunkowych (jak wspomniane czerwcowe podjęcie załogi śmigłowca Apache) do misji uderzeniowych „one-way” (kamikadze) pokazuje, jak szybko US Navy wdraża wnioski z konfliktów asymetrycznych (np. doświadczeń Ukrainy na Morzu Czarnym) do swojej własnej doktryny wojennej.
Użycie tanich, masowo produkowanych dronów nawodnych przez supermocarstwo takie jak USA to jasny sygnał: Pentagon oficjalnie wkracza w erę masowej, autonomicznej wojny morskiej na wyniszczenie, gdzie atakuje się cel o wysokiej wartości (jak okręt podwodny) środkami tanimi jak drony morskie oszczędzając jednocześnie drogie rakiety czy rezygnując z ataku lotnictwa uderzeniowego.
Użycie stosunkowo tanich, produkowanych masowo bezzałogowców przeciwko cennej infrastrukturze i okrętom podwodnym pokazało, że Amerykanie wyciągnęli wnioski z ostatnich konfliktów. Wkraczamy w erę masowej wojny na wyczerpanie w domenie morskiej.
A co Wy sądzicie o takim wykorzystaniu dronów przez US Navy?
Czy tradycyjne okręty i bazy morskie są w stanie skutecznie bronić się przed takimi rojami?
Dajcie znać w komentarzach!
Warto posłuchać i przeczytać:

